sobota, 4 sierpnia 2018
Hoi An miastem lampionów
Hoian zachwyca starą zabudową, którą uchronił przed wyburzeniem polski archeolog Kazimierz Kwiatkowski. Dziś uśmiecha się do przechodniów ze swojego pomnika. Mieszkańcy zawdzięczają mu wpis na listę Dziedzictwa Kulturowego UNESCO w 1999 roku, co przyciąga rzesze turystów a tym samym zwiększa zyski. Uliczki starych kamienic ozdabiają lampiony przeróżnych kształtów, których wieczorne oświetlenie daje złudzenie baśniowego świata. Panie ubrane w jedwabne aodai przechadzają się nad rzeką Thu Bon, wokół pachnie jaśminem, a w pamięci został smak pierożków white roses zjedzonych na kolację... nikt w taki wieczor nie myśli o śnie.
piątek, 3 sierpnia 2018
Zostaliśmy milionerami...
Marzenia się spełniają! Chciałoby się powiedzieć że, nie wracamy, bo mamy kilka milionów na dalsze podróże. W Wietnamie łatwo zostać "milionerem"- przy galopującej inflacji za około 170 dolarów USA dostaje się 4 miliony dongów, wszystkie z wizerunkiem Ojca Narodów - Ho Chi Minhem.
Good morning Viet Nam
Dla nas to druga, po10 latach podróż do Wietnamu. Tym razem będziemy poznawać ten kraj oczami naszych dzieci. Lądujemy wreszcie, po kilku podejsciach pilota, w Da Nang na wybrzeżu. Stamtąd dojeżdżamy taksówką do Hoi An - miasta lampionów.
Polecamy pad thai, odradzamy Pattaya
Pad thai to popularna, prosta potrawa tajska. Wystarczy żółty makaron, czasem i inne rodzaje, zapieczone na patelni z kiełkami, często z jajkiem oraz mięsem (zwykle z kurczakiem). Podaje się go z pokruszonymi orzeszkami ziemnym oraz dość ostrym sosem słodko-kwaśnym. Wyborny smak. Warto spróbować tej potrawy w kilku miejscach, bo każdy kucharz dodaje "sekretny" składnik, nadający pad thai niepowtarzalny smak.
Natomiast Pattaya to kurort nadmorski, odległy o 2godz jazdy od Bangkoku. Bardzo popularne miejsce nad Zatoką , o niechlubnej opinii, związanej również z seksturystyką.
Natomiast Pattaya to kurort nadmorski, odległy o 2godz jazdy od Bangkoku. Bardzo popularne miejsce nad Zatoką , o niechlubnej opinii, związanej również z seksturystyką.
Wybraliśmy się tam z ciekawości. Trafialiśmy w Tajlandii w piękne miejsca nad morzem, zarówno na kontynencie, jak i na wyspach, dlatego postanowiliśmy doświadczyć walorów kurortu tajskiego, który jest często celem wyjazdów zorganizowanych.
Miasto nie zachęca - budynki hoteli pną się w górę, by zapewnić widok na morze. Odgłosy ulicy stają się męczące po kilku minutach spaceru wzdłuż nadmorskiego skweru. Plaża, kiedyś pewnie bajecznie piękna, w połowie zastąpiona tandetnymi parasolkami z plastiku, a w drugiej - śmieciami.
Ogromny żal miały do nas MarJanki gdy nie pozwoliliśmy im, starym zwyczajem, na harcowanie po piasku bosymi stopami, z obawy przed szkłem, petami papierosów i innych niezidentyfikowanych odpadów. Mam nadzieję, że za rogiem, w następnej zatoczce są te unikalne, urocze miejsca.GÓRKI W PODRÓŻY
Po licznych pomysłach i planach, weryfikowanych przez życie, kupiliśmy w czerwcu bilet do Bangkoku. Ale by poczuć smak przygody wybieramy kierunek Wietnam północny.
To cały nasz dobytek; tym razem w podróży towarzyszy nam "pomarańczka".

To cały nasz dobytek; tym razem w podróży towarzyszy nam "pomarańczka".
Długi lot nie musi być nudny, oprócz posiłków mamy do dyspozycji 96 kanałów filmowych, nieco więcej muzycznych i gry. Nie ma czasu na sen...
Krótki postój w Dubaju.
Subskrybuj:
Posty (Atom)